"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Wtorek, 24 października 2017 r.
Imieniny obchodzą: Marty, Marcina, Rafała
 
Zmiany, zmiany, zmiany…
[ 0000-00-00 ]
„Wolna Droga” rozmawia z Barbarą Miszczuk, przewodniczącą Sekcji Zawodowej PKP S.A. NSZZ „Solidarność”

Pani przewodnicząca, rozmawialiśmy z przedstawicielami różnych spółek kolejowych na temat zmian, jakie zaszły po erze „bankomatów”, ale chyba najwięcej zmian zaszło w zarządzie PKP S.A. Najpierw był Bogusław Kowalski…

Trudno mi cokolwiek powiedzieć, iż z tego, co pamiętam pan Kowalski był prezesem PKP S.A. tylko 2 dni i tak naprawdę można to uznać jedynie za fakt medialny, który raczej chluby spółce nie przyniósł.

Potem nastał czas Mirosława Pawłowskiego na stanowisku prezesa zarządu PKP S.A. Tu trwało to trochę dłużej…

Jak dla mnie o wiele za długo. Szczerze mówiąc o tym okresie w dziejach spółki wolałabym zapomnieć.

Aż tak źle?

Pracuję w tej spółce ponad 30 lat, a od 11 lat jestem przewodniczącą związku i powiem uczciwie, nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak aroganckim sposobem sprawowania władzy nad spółką, jak za czasów prezesa Pawłowskiego. Jego podejście do związków zawodowych, a może inaczej, do związku zawodowego NSZZ „Solidarność” - miało, w mojej ocenie, charakter dyskryminacyjny.

Czym to się przejawiało?

Członkowie związku byli szykanowani, m.in. zabierano im sprzęt komputerowy, komórki służbowe, oskarżano o wyimaginowane przewinienia. Ale może nie wracajmy już do tego. Te czasy były bolesne dla wielu członków związku, ale są już za nami i niech tak zostanie.

No dobrze, teraz mamy kolejnego prezesa – Krzysztofa Mamińskiego. Jest lepiej, gorzej?

Szczerze mówiąc, nawet nie da się tego porównać. W końcu mamy partnera do rozmów. Nie oznacza to, że we wszystkim się zgadzamy. Ale nie o to w tym wszystkim chodzi, żebyśmy się całowali po rękach. Ważny jest dialog i chęć osiągnięcia porozumienia, a nie tylko działania pozorowane, jak to miało miejsce przy poprzednich zarządach.

Czyli można powiedzieć, że dialog społeczny na styku strona związkowa – pracodawca zaczyna funkcjonować…

Powiem tak… Współpraca pracodawcy ze stroną związkową wymaga przez każdą ze stron uznania, poszanowania interesów drugiej strony. Ważne jest, aby obu stronom przyświecała zasada nadrzędna, jaką jest dobro spółki, a spółka, to ludzie. Wielu pracodawców często o tym zapomina. I tu nastąpiła największa zmiana w sposobie traktowania przez prezesa nas, pracowników. Zaczynamy być postrzegani podmiotowo, a nie przedmiotowo.

Pani przewodnicząca, bardzo ładnie to brzmi, ale może jakieś konkrety. Co udało wam się wspólnie wypracować.

Po wielu latach udało się wypracować wspólnie zasadę naliczania odpisu na ZFŚS przypadającego na emerytów kolejowych. W chwili obecnej w okresie 3-letnim będzie przeprowadzana aktualizacja danych dotyczących ilości emerytów uprawnionych do korzystania z ZFŚS, poprzez wysyłanie formularzy ankietowych. Na tej podstawie pracodawca będzie mógł dokonywać odpisu na ZFŚS na właściwym poziomie.
Kolejna kwestia, to uregulowanie zasady wynagradzania pracowników zatrudnionych w PKP S.A.
Jednym z naszych postulatów, jeszcze z 2014 roku, było, aby ujednolicić zasady wynagradzania pracowników zatrudnionych u jednego pracodawcy. Przed centralizacją w spółce wprowadzono wynagrodzenie tzw. wskaźnikowe. Pracownicy wynagradzani według ZUZP krotność mieli naliczaną z innej stawki bazowej niż pracownicy wynagradzani z uchwały zarządu, co w naszej ocenie było nierównym traktowaniem. Teraz nareszcie w drodze negocjacji udało się osiągnąć porozumienie w tej kwestii. Od 1 września wszedł protokół dodatkowy nr 6 do ZUZP i wszyscy pracownicy w spółce będą wynagradzani według jednej stawki bazowej. Nie jest to oczywiście wszystko i przed nami długa droga i wypracowanie kolejnych zmian do ZUZP i wprowadzania protokołów dodatkowych, ale myślę, że idziemy w dobrym kierunku. Jeszcze nie zamknął się etap negocjacji w sprawie akcji awansowej dla wszystkich pracowników, ponieważ czekaliśmy na zarejestrowanie protokołu dodatkowego nr 6 do ZUZP przez PIP. Myślę, że do końca września zostanie spisane porozumienie kończące dialog w tej sprawie.

Nie za bardzo Pani chwali pana prezesa…?

Powiem tak… Jeżeli ktoś na to zasługuje i postępuje jak człowiek, to należy go też tak traktować i doceniać. Ale jeżeli o tym zapomni i będzie postępował niewłaściwe, bez poszanowania pracowników, to proszę mi uwierzyć, że podejmę wszelkie działania, a nawet nie będę miała skrupułów, aby mówiąc prostym językiem „przywalić” pracodawcy, mimo, że jestem kobietą (śmiech). Taka już jestem, niepokorna i nie mam zamiaru się zmieniać mimo, że inni może by sobie tego życzyli. Jak zawsze powtarzam: jestem wolnym człowiekiem i żyję w wolnym kraju.

Czyli prezes Mamiński może zacząć się bać?

Panie redaktorze, proszę mnie nie podpuszczać. Osoby, które traktują się wzajemnie z szacunkiem, mimo różnicy zdań i nieraz trudnych negocjacji, nie muszą się nawzajem siebie bać i straszyć sobą. Myślę, że tak jest w tym przypadku.

Rozmawiał Przemysław Noworzyń
fot. P.Noworzyń/SolkolArt
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.