"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Wtorek, 24 października 2017 r.
Imieniny obchodzą: Marty, Marcina, Rafała
 
Historia o Was niezapomniała, my o Was nie zapomnieliśmy
[ 0000-00-00 ]
Obchody 78. Rocznicy wybuchu II Wojny Światowej w Szymankowie i Tczewie

1 września 1939 r. - operacja Dirschau, czyli trochę historii

Dnia 31 sierpnia zawiadowca stacji w Malborku zwrócił się do stacji Tczew o przysłanie dwóch parowozów w celu przetransportowania wagonów z bydłem. Mimo napiętej sytuacji, tczewscy kolejarze zrobili wszystko, by nocne pociągi towarowe (nr 963 i 965) z Prus Wschodnich do Rzeszy mogły przejechać przez polskie Pomorze. Załogi parowozów udały się z Tczewa do Malborka (załoga pociągu 963 – Wojciechowski i Matuszka – już wieczorem 31 sierpnia na 1 września). Ani jedna, ani druga do Tczewa nie wróciła.
Zgodnie z planem niemieckiego dowództwa pociąg tranzytowy nr 963 z Malborka do Chojnic, prowadzony parowozem TY23-521 przez niemiecką obsługę w polskich mundurach, wiozący ukrytych w wagonach żołnierzy, miał znienacka przejechać most na Wiśle i opanować tczewski dworzec. Dyżurny ruchu w Szymankowie, Alfons Runowski, zawiadomił stację w Tczewie, żeby mieli się na baczności. Saperom i żołnierzom 2 Batalionu Strzelców stacjonującym w Tczewie nakazano czujność. Jednocześnie zawiadowca stacji w Szymankowie zobaczył racę sygnalizacyjną wystrzeloną przez polskich urzędników celnych, co skłoniło go do przestawienia zwrotnicy. W konsekwencji pociąg wjechał na ślepy tor. Zaburzyło to misternie przygotowany przez hitlerowców plan i przyczyniło się do opóźnionego przyjazdu pociągu do bezpośredniego rejonu przy mostach tczewskich, gdzie przeprowadzano atak lądowy.
Natarcie lądowe na Tczew poprzedził nalot bombowców i myśliwców niemieckich. Eskadrą dowodził porucznik Bruno Dilley. Wystartowała ona o godz. 04.26 z lotniska pod Elblągiem i dla zmyłki nadleciała od południa o godz. 04.34 bombardując dworzec PKP, zachodni przyczółek mostów tczewskich oraz koszary 2 Batalionu Strzelców. Bombardowanie mostów tczewskich wbrew pozorom nie miała na celu ich zniszczenie, ale uszkodzenie okablowania połączonego z ładunkami wybuchowymi umieszczonymi przez polskich saperów w filarach mostów, aby uniemożliwić ich wysadzenie przez Polaków.
O godz. 04.45 zapowiedziany pociąg tranzytowy nr 963 zatrzymał się przed mostem. Pełniący dyżur na stacji w Tczewie dowódca 1 kompanii strzeleckiej, kapitan Władysław Monkosa, postanowił nie otwierać bram na moście przed rozpoznaniem pociągu. Tymczasem w odległości około 100 m za pociągiem 963 jechał motorowy wóz pancerny, a za nim w odległości również 100 m, wyposażony w lekkie działka, pociąg pancerny. Z wagonów pociągu nr 963 wybiegli niemieccy żołnierze podpułkownika Gerharda Medema. Żołnierze z 2 Batalionu Strzelców, dowodzonego przez porucznika Walentego Faterkowskiego, zgodnie z wcześniejszym zaleceniem zachowali czujność i odparli atak, ostrzeliwujące nacierających żołnierzy hitlerowskich.
Około godziny 05.15 do walczących żołnierzy w zachodnim przyczółku mostu przybył dowódca 2 Batalionu Strzelców, podpułkownik Stanisław Janik i wydał rozkaz wysadzenia mostów. Rozkaz został wykonany przez podporucznika Norberta Juchmana. O godzinie 06.00 wysadzono przyczółek wschodni, tzw. Filar „G”, a o godzinie 6.45 przyczółek zachodni. Fakt ten zapisał w swoim dzienniku bojowym szef sztabu niemieckiego naczelnego dowództwa, generał Franz Halder: „Tczew – wyraźnie nie udało się. Most wyleciał w powietrze”. Hitlerowskie dowództwo nie kryło swego niezadowolenia z powodu nieudanej „operacji Dirschau”.
Rozjuszona niepowodzeniami grupa Niemców, członków NSDAP, wymordowała polskich celników, pracowników kolejowych ze stacji Szymankowo oraz członków ich rodzin. Ciała pomordowanym Polaków zostały wrzucone do przydrożnego rowu, a Niemcy pozostawili nad nim tabliczkę z napisem „Tu spoczywa polska mniejszość narodowa”. Z czasem niemiecka ludność zamieszkująca te tereny urządziła sobie w tym miejscu wysypisko śmieci. Historia miała o nich zapomnieć.

1 września 2017 r. – uroczystości w Szymankowie
Jednak historia nie zapomniała. Nie zapomnieli kolejarze, celnicy, rodziny, mieszkańcy Tczewa i okolic. Jak co roku spotkali się w Szymankowie, by uczcić pamięć pomordowanych. Uroczystości rocznicowe rozpoczęły się mszą świętą koncelebrowaną przez biskupa Diecezji Elbląskiej Jacka Jezierskiego.
Wśród zebranych obecni byli przedstawiciele rządu, w tym Minister Infrastruktury i Budownictwa Andrzej Adamczyk, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Marian Banaś – szef Krajowej Administracji Skarbowej, przedstawiciele parlamentu oraz władz lokalnych.
NSZZ „Solidarność” reprezentowali m.in. zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej - Bogdan Kubiak, przewodniczący Krajowej Sekcji Kolejarzy - Henryk Grymel oraz członkowie Prezydium Rady Krajowej Sekcji Kolejarzy - Jacek Prętki, Barbara Miszczuk, Maria Sędek, Henryk Sikora, Jan Majder, Wiesław Pełka, Wiesław Natanek, Zdzisław Jasiński oraz członek Prezydium Zarządu Regionu Gdańskiego - Stefan Gawroński.
Spółki kolejowe reprezentowali m.in. Krzysztof Mamiński – prezes zarządu PKP S.A., Ireneusz Merchel – prezes zarządu PKP PLK S.A., Maciej Libiszewski – prezes zarządu PKP CARGO S.A., Zbigniew Tracichleb – prezes zarządu PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa Sp. z o.o., Marek Chraniuk – prezes zarządu PKP Intercity S.A., Jacek Zawadzki – prezes zarządu CS Natura Tour Sp. z o.o., Tomasz Miszczuk – prezes zarządu PKP Informatyka Sp. z o.o., Witold Bawor – prezes zarządu PKP CARGOTABOR Sp. z o.o., Krzysztof Zgorzelski – prezes zarządu Przewozy Regionalne Sp. z o.o., Maciej Lignowski – prezes zarządu PKP Szybka Kolej Miejska w Trójmieście Sp. z o.o., Robert Stępień - prezes zarządu „Koleje Mazowieckie – KM” sp. z o.o., Katarzyna Kucharek – prezes zarządu Fundacji Grupy PKP, Józef Hałyk – Komendant Główny Straży Ochrony Kolei
oraz dyrektorzy zakładów spółek kolejowych z całej Polski.
Na obchodach pojawiło się w sumie 54 poczty sztandarowe, członkowie rodzin pomordowanych, kolejarze, mieszkańcy Szymankowa i okolic, i wiele innych osób, które chciały uczcić pamięć pomordowanych polskich celników i kolejarzy.
Po zakończeniu mszy świętej zebrani w asyście kompanii honorowej 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego z Malborka oraz przy akompaniamencie Tczewskiej Orkiestry Harcerskiej przeszli pod tablicę upamiętniającą pomordowanych znajdującą się na budynku dworca PKP w Szymankowie. Tam też złożono kwiaty i wiązanki.
Następnie uczestnicy uroczystości przeszli pod pomnik postawiony „Ku czci bestialsko pomordowanych przez hitlerowców kolejarzy i celników wraz z rodzinami 1 IX 1939 w obronie polskich granic”, wzniesiony w miejscu, gdzie hitlerowcy wrzucili ich ciała do przydrożnego rowu.
I tu, 78 lat po tragicznych wydarzeniach, po raz kolejny wszyscy, którzy stawili się na uroczystościach udowodnili, że ani hitlerowscy oprawcy, ani niemieccy mieszkańcy okolicznych terenów, urządzający w tym miejscu wysypisko śmieci, nie mieli racji, myśląc, że historia zapomni o pomordowanych Polakach, którzy w Szymankowie poświęcili swe życie dla swojej ojczyzny.
Zwrócił na to również uwagę w swoim przemówieniu Krzysztof Mamiński, prezes PKP S.A.: „78 lat temu polegli dlatego, że byli Polakami, zostali zamordowani dlatego, bo bronili ojczyzny. Miano o nich zapomnieć. Mieli stać się bezimiennymi”. Nie zostali.
W dwa lata po zakończeniu II Wojny Światowej 23 kwietnia 1947 roku, na zlecenie Polskiego Czerwonego Krzyża, Dyrekcja Okręgowa Kolei Państwowych w Gdańsku przeprowadziła ekshumacje zwłok, które zostały rozpoznane na podstawie zeznań świadków i rodzin. 12 maja tego samego roku odbył się uroczysty pogrzeb, a ofiary zbrodni hitlerowskiej z Szymankowa spoczęły na gdańskim „Cmentarzu na Zaspie”.
Nie zapomniały również następne pokolenia. Jacek Prętki – członek Prezydium Rady Krajowej Sekcji Kolejarzy NSZZ „Solidarność”, organizator tegorocznych uroczystości, przypomniał, iż tradycja uroczystości o charakterze patriotyczno-religijnym w tym miejscu rozpoczęła się w 1989 roku i dzięki staraniom ludzi, takich jak Zdzisław Zając, Zbigniew Iwaniuk, Zbigniew Kończewski, Edward Szymborski, Romuald Adamowicz i wielu innym kolejarzom, celnikom, członkom „Solidarności” obchody w Szymankowie mogą odbywać się po dziś dzień.
Wkład środowiska kolejarskiego w pielęgnowanie pamięci o wydarzeniach z 1 września 1939 roku docenił również obecny na tegorocznych obchodach Minister Infrastruktury i Budownictwa Andrzej Adamczyk mówiąc: „Mam olbrzymi szacunek dla braci kolejarskiej, że pamiętacie o swoich starszych kolegach”.
W podobnym tonie wypowiedział się Marian Banaś – szef Krajowej Administracji Skarbowej: „Chciałbym wam serdecznie podziękować za obecność, za to, że tu jesteście i dajecie świadectwo pamięci o tych, którzy pokazali na czym polega prawdziwy patriotyzm i dla tych wartości poświecili swoje życie”.
Na uroczystościach odczytano również list pani premier Beaty Szydło, która zwróciła uwagę na znaczenie wydarzeń z 1 września 1939 r., jak i całego okresu wojennego:
„Naszą powinnością jest zapisanie tej daty w zbiorowej pamięci narodu i przekazywania przesłania wyniesionego z historycznych doświadczeń następnym pokoleniom. Niech obchody w Szymankowie staną się więc ostrzeżeniem dla potomnych. Niech utrwalą apel rozlegający się dzisiaj w niejednym miejscu na świecie: Nigdy więcej wojny”.

Po zakończeniu okolicznościowych przemówień modlitwę przy pomniku odprawił Krajowy Duszpasterz Kolejarzy Eugeniusz Zarębiński. Następnie odczytano „Apel pamięci”, a kompania honorowa 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego z Malborka oddała salwę honorową.
Kolejnym punktem uroczystości było złożenie wiązanek i wieńców przez przybyłe delegacje, w tym przez przedstawicieli NSZZ „Solidarność” Bogdana Kubiaka, Stefana Gawrońskiego i Henryka Grymela, w towarzystwie członków Prezydium Rady Krajowej Sekcji Kolejarzy: Henryka Sikory, Barbary Miszczuk i Marii Sędek.
W trakcie uroczystości miała miejsce również niespodzianka dla prowadzącej po raz kolejny uroczystości w Szymankowie i Tczewie Anny Popek. Przewodniczący KSK Henryk Grymel wręczył jej pamiątkową figurę Św. Katarzyny – patronki kolejarzy, w podzięce za coroczny udział w tak ważnych dla rodziny kolejarskiej uroczystościach.
Po oficjalnej części uroczystości pod pomnikiem uczestnicy udali się na poczęstunek, w postaci wojskowej grochówki, a następnie na kolejną część obchodów w Tczewie.

1 września 2017 r. – uroczystości w Tczewie

Ostatnim aktem obchodów wybuchu II Wojny Światowej były uroczystości na skwerze Bohaterów Szymankowa przy bulwarach wiślanych w Tczewie.
W trakcie tych uroczystości minister Paweł Mucha - zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta RP, odczytał list Prezydenta Andrzeja Dudy adresowany do uczestników i organizatorów obchodów 78. Rocznicy wybuchu II Wojny Światowej.
Odnosząc się do wydarzeń z 1 września 1939 roku w Tczewie podkreślił odważną postawę kolejarzy, celników i żołnierzy:
„Ze względu na strategiczne znaczenie mostów w Tczewie niemieckie dowództwo zamierzało przechwycić je za wszelką ceną uciekając się do haniebnego podstępu. Czujność i odwaga polskich kolejarzy i celników oraz nieugięta postawa polskich żołnierzy z drugiego batalionu strzelców całkowicie pokrzyżowały te plany.”
Docenił on również postawę wszystkich tych, którzy pielęgnują pamięć o tamtych wydarzeniach. „Jestem pełen uznania, że tak pieczołowicie pielęgnują państwo pamięć o naszych rodakach, dając piękne świadectwo, że są państwo dziedzicami ich patriotycznego oddania” – napisał prezydent Andrzej Duda.
Z kolei Kazimierz Smoliński – Sekretarz Stanu w Minister Infrastruktury i Budownictwa, zwrócił uwagę na fakt, iż to, co wydarzyło się w Tczewie i okolicach, nie powinno zostać zapomniane. Powinniśmy o tym pamiętać „żeby wyciągać wnioski. Zawsze musimy być gotowi na to, żeby podobną ofiarę złożyć w obronie ojczyzny. Dlatego trzeba kultywować pamięć, trzeba kultywować patriotyzm” – powiedział.
Po uroczystych przemówieniach modlitwę przy pomniku odprawił ksiądz prałat Jan Ostrowski, duszpasterz kolejarzy diecezji pelplińskiej. Podkreślił on rolę ojczyzny w naszym życiu i miłości do niej na przykładzie słów św. Jana Pawła II.
Po odczytaniu „Apelu pamięci” i salwie honorowej, nastąpiło złożenie wieńców i wiązanek pod obeliskiem na skwerze Bohaterów Szymankowa. W imieniu Krajowej Sekcji Kolejarzy, w towarzystwie zastępcy przewodniczącego Komisji Krajowej Bogdana Kubiak oraz członka prezydium Zarządu Regionu Gdańskiego Stefana Gawrońskiego, wieniec złożyli: przewodniczący Krajowej Sekcji Kolejarzy - Henryk Grymel oraz członkowie prezydium Rady Krajowej Sekcji Kolejarzy: Barbara Miszczuk, Maria Sędek, Andrzej Niezgoda, Wiesław Natanek.
Uroczystości zakończył przelot dwóch myśliwców MIG-29 z 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku. Następnie na bulwarze nadwiślańskim odbył się piknik militarno-historyczny, przygotowany przez Fabrykę Sztuk.

Chwała bohaterom – lista mieszkańców Szymankowa zamordowanych 1 września 1939 roku

Kolejarze i rodziny kolejarzy:

Marian Chmielecki
Marian Gołembiewski
Roman Grubba
Paweł Kraiński
Elżbieta Lessnau z domu Torlińska
Alojzy Alfons Lukowski
Artur Okroy
Mieczysław Olszewski
Paweł Plath
Alfons Runowski
Aureli Antoni Strzempkowski
Paweł Alfons Szczeciński
Helena Szczecińska
Gerard Albert Wilgowski
Jan Izydor Żelewski

Celnicy:

Eugeniusz Jarszyński
Władysław Kamiński
Jan Michalak
Stanisław Szarek
Ignacy Wasielewski
Inspektor Celny o nieustalonym nazwisku

Przemysław Noworzyń
fot. P.Noworzyń/SolkolArt
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.