"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Środa, 26 lipieca 2017 r.
Imieniny obchodzą: Anna, Grażyna, Mirosława
 
To tu rozpoczęła się II Wojna Światowa
[ 0000-00-00 ]
   W dniu 28 sierpnia 1939 roku, o godz. 23.18, na dworcu kolejowym w Tarnowie nastąpił wybuch w przechowalni bagażu. Okazało się, że był to zamach bombowy przygotowany i przeprowadzony przez przeszkolonego przez Niemców terrorystę. Był nim bezrobotny mieszkaniec Bielska - Antoni Guzy, pochodzący z polsko - niemieckiej rodziny.
   Właśnie z tej okazji przed dworcem kolejowym, przy tablicy upamiętniającej to wydarzenie, spotkali się mieszkańcy Tarnowa, aby oddać hołd poległym w wybuchu ofiarom.
Patronat Honorowy nad uroczystością objął Prezydent miasta Tarnowa Roman Ciepiela. Organizatorami byli: Urząd Miasta Tarnowa, Młodzieżowa Rada Miejska w Tarnowie, Tarnowska Rada Seniorów, Fundacja Impuls Rozwoju oraz Polskie Koleje Państwowe SA.
   Uroczystości rozpoczęto od wprowadzenia pocztów sztandarowych. Były to poczty wystawione przez grupę rekonstrukcyjną 16 pułku piechoty, szkoły tarnowskie oraz kolejarzy.
Po odegraniu hymnu nastąpiły krótkie przemówienia.
Pierwszy zabrał głos przedstawiciel Młodzieżowej Rady Miejskiej, który wyraził zadowolenie, iż wielu mieszkańców przybyło, aby oddać hołd poległym w zamachu Polakom. Równocześnie podkreślił, że zadaniem MRM jest między innymi kultywowanie historii i patriotyzmu, i taki charakter mają te uroczystości.
Z kolei prezydent Tarnowa Roman Ciepiela wyraził zadowolenie, że to ludzie młodzi wyszli z inicjatywą upamiętnienia tego tragicznego, ale i ważnego wydarzenia, jakie miało miejsce 77 lat temu na dworcu w Tarnowie, które według wielu historyków było właśnie początkiem II wojny światowej.
Po wystąpieniach złożono pod tablicą pamiątkową kwiaty i zapalono znicze.
   Następnie profesor Antoni Sypek, znający doskonale historię Tarnowa, opowiedział o tym tragicznym w skutkach wydarzeniu.
Wspomniał, że jego babcia mieszkała dokładnie kilkadziesiąt metrów od dworca, stąd doskonale pamiętała ten potworny wybuch i opowiadała mu o nim.
   Wieczorem 28 sierpnia 1939 roku życie w Tarnowie toczyło się normalnie. Wiele osób już spało, jedynie na plantach obok dworca siedzieli sobie ci, którym nie spieszno było do domu.
Jedynie na dworcu ruch był spory, gdyż trwała już mobilizacja, więc osób na dworcu było sporo.
Dokładnie o 23.18 nastąpiła okropna eksplozja, która zniszczyła lewą stronę dworca kolejowego. Okazało się, że był to zamach.
Wspomniany wcześniej zamachowiec Antoni Guzy przyjechał do Tarnowa z Krakowa taksówką, gdyż spóźnił się na pociąg, którym miał przyjechać na dworzec w Tarnowie. Następnie przywiezione walizki oddał do przechowalni bagażu. Po czym udał się na spacer przed dworzec i na planty, aby następnie wrócić do Krakowa.
Dosłownie kilka minut przed wybuchem bomb odjechał pociąg z żołnierzami w kierunku Krakowa. Natomiast dokładnie o 23.18 miał wjechać pociąg z Krakowa. Na szczęście był opóźniony kilka minut i to uratowało wielu podróżnych od masakry. Mimo to w wyniku wybuchu pod gruzami dworcowej restauracji i poczekalni zginęło 20 osób, a 35 odniosło obrażenia.
Zamach miał za zadanie wywołać zamieszanie, chaos, popłoch i obniżyć morale wśród ludności, gdyż trwała właśnie mobilizacja. Już wcześniej były rozsiewane różnego rodzaju pogłoski, między inni o wspaniałym dentyście, który leczył zęby bezboleśnie, a jego pacjenci umierali, ponieważ zamiast plomby wstawiał truciznę. Temu podobnych historii było wiele. Wszystko to miało służyć wywołaniu paniki wśród ludności.
Wybuch wywołał chaos na dworcu i wstrzymano kursowanie pociągów, jednak policji udało się ująć zamachowca, który okazywał na peronie wielkie zdenerwowanie, co wydało się podejrzane policji.
Prof. Sypek wspomniał, że w czasie śledztwa przyznał się on do zamachu i stwierdził, że za zamachem stała grupa kolonistów z bielskiego i mileckiego. Byli to ludzie przeszkoleni w Niemczech. Zostali oni zaopatrzeni w materiały wybuchowe przez hitlerowców. Jego bezpośrednim zleceniodawcą był niejaki Neuman ze Skoczowa, który przekazał mu walizki z bombami w Krakowie. Po zamachu miał wrócić do swojego zleceniodawcy w Krakowie.
Podczas przesłuchania zeznał, że wcześniej także planował zamach we Lwowie, ale nie dostarczono mu w wyznaczonym czasie i miejscu walizek z bombami.
W aktach sprawy jest takie stwierdzenie terrorysty: „Nie było mowy, o jakimkolwiek wynagrodzeniu za to, co robiłem. Czynu przystępnego, jakiego dokonałem, dopuściłem się, dlatego że czuję się Niemcem”.
Guzy został wywieziony na wschód z innymi więźniami po wybuchu wojny i ślad po nim zaginął, podobno zginął. O sile wybuchu niech świadczy fakt, że jeszcze 6 września, gdy do Tarnowa wkroczyli już Niemcy, w wielu oknach znajdujących się w okolicy dworca nie było wprawionych szyb.
Na zakończenie swojego wystąpienia prof. Antoni Sypek zaproponował, aby za rok zorganizować takie spotkanie dokładnie w godzinę wybuchu bomb na dworcu w Tarnowie.
   Uroczystości zakończyły się Tarnowa odśpiewaniem kilku pieśni wojskowych i patriotycznych przez zebranych mieszkańców Tarnowa i podróżnych znajdujących się przed dworcem.
Adam Dyląg
fot.A.Dyląg/SolkolArt
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.